Amerykańskie bombowce B-1 opuściły bazę RAF Fairford w południowej Anglii w ciągu jednego weekendu. Jak podał „The New York Times”, powodem były informacje wywiadowcze dotyczące możliwego ataku dronowego, który miał zostać zlecony przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Z brytyjskiej bazy wycofano łącznie 12 maszyn. Ewentualny atak miał być częścią szerszego planu wymierzonego w samoloty oraz amerykańskich żołnierzy i pracowników przebywających w Fairford. Według amerykańskich urzędników, na których powołał się dziennik, zagrożenie oceniono jako na tyle poważne, że zdecydowano się na szybkie przebazowanie bombowców do Stanów Zjednoczonych.
Nietypowa decyzja Pentagonu
Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział, że Pentagon działał z zachowaniem daleko idącej ostrożności i z myślą o ochronie ludzi. Jednocześnie oskarżył Iran o planowanie ataków przeciwko Stanom Zjednoczonym, nie ujawniając szczegółów najnowszych ostrzeżeń.
Skala i tempo operacji były nietypowe. Część samolotów wraz z załogami miała wystartować, zanim zakończono rozmieszczanie tankowców powietrznych potrzebnych do wsparcia lotu. „New York Times” podkreślił, że tak nagłe przenoszenie maszyn rzadko zdarza się w bazach państw sojuszniczych, położonych z dala od aktywnej strefy konfliktu.
Wcześniejsze zatrzymania w pobliżu bazy
Decyzja o wycofaniu bombowców zapadła około tygodnia po zatrzymaniu pięciu mężczyzn w pobliżu Fairford. Zostali oni zwolnieni za kaucją następnego dnia, ponieważ w ich pojazdach nie znaleziono materiałów wybuchowych. 1 października zatrzymano także osobę posiadającą brytyjskie i irańskie obywatelstwo. Postawiono jej zarzut przygotowywania zamachów terrorystycznych.
Amerykańskie źródła cytowane przez „NYT” twierdzą, że dowódcy wojskowi zostali ostrzeżeni o potencjalnym zagrożeniu dla Fairford już w połowie września. Ryzyko miało dotyczyć również innych amerykańskich instalacji w Europie. Izrael ostrzegł Niemcy przed podwyższonym zagrożeniem dla baz Spangdahlem i Ramstein.
Iran wcześniej ostrzegał Wielką Brytanię
W lipcu irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przekazał, że brytyjskie zezwolenie na korzystanie z Fairford czyni Londyn odpowiedzialnym za działania USA. IRGC uznał każdą bazę wykorzystywaną do ataków na Iran za uzasadniony cel.
Według przedstawicieli władz w Waszyngtonie potencjalny plan mógł nawiązywać do ukraińskiego ataku dronowego na rosyjskie lotnictwo z ubiegłego roku. W tamtej operacji bezzałogowce zostały przemycone w głąb Rosji i użyte przeciwko samolotom znajdującym się na lotniskach. Informacje o irańskich zamiarach pochodzą jednak z amerykańskich źródeł cytowanych przez „The New York Times”; nie przedstawiono publicznie pełnych szczegółów planu.
Źródła
- TVN24 — najnowsze — 06.10.2026 13:24
- Bankier.pl — wiadomości — 06.10.2026 13:20










