Powódź w Katalonii ma tragiczne skutki. W wyniku ulewnych deszczów zginęły dotychczas dwie osoby, a służby poszukują kolejnej w miejscowości Pineda de Mar. W regionie obowiązuje najwyższy, czerwony stopień zagrożenia.
Jedną z ofiar jest mężczyzna z Tordery. Z dostępnych informacji wynika, że zginął po zawaleniu się ściany. Do drugiego zgonu doszło w gminie Montornès del Vallès, położonej w pobliżu Barcelony.
Alarm pogodowy i poszukiwania
Władze Katalonii ostrzegają, że sytuacja pozostaje trudna. Szef regionalnego rządu Salvador Illa zaapelował o zachowanie maksymalnej ostrożności i stosowanie się do zaleceń służb. Mieszkańcom zalecono, aby w miarę możliwości pozostali w domach.
W Pineda de Mar prowadzone są poszukiwania osoby, której dotąd nie udało się odnaleźć. Oznacza to, że bilans ofiar może się zmienić.
Podtopienia i zakłócenia transportu
Intensywne opady doprowadziły do podtopień w miejscowościach położonych w pobliżu Barcelony. Poziom wody w rzekach szybko się podnosił, a w niektórych miejscach osiągnął rekordowe wartości. Katalońska straż pożarna przeprowadziła od początku akcji około dwóch tysięcy interwencji.
Żywioł utrudnił także funkcjonowanie transportu. Na lotnisku w Barcelonie część połączeń była opóźniona o kilka godzin, a inne odwołano. Problemy wystąpiły również na kolei.
Trudna sytuacja w regionie
Niebezpieczna pogoda utrzymuje się w Katalonii od kilku dni. Wcześniej w części miast zamykano szkoły i odwoływano wydarzenia, w tym przedstawienia w barcelońskim Gran Teatre del Liceu. Władze ostrzegają, że szczególnie trudne warunki panują na obszarze od centralnej części regionu na północ.
Źródła
- Polsat News — najnowsze — 04.10.2026 15:10
- RMF24 — Fakty — 04.10.2026 14:59








