AKTUALIZACJA · 09.10.2026 14:52
Incydenty w Łodzi nie zostały dotąd powiązane z innymi niebezpiecznymi zdarzeniami w szkołach. Podczas konferencji przedstawiciele resortów spraw wewnętrznych i edukacji oraz policji poinformowali, że zabezpieczone materiały elektroniczne nie potwierdzają takiego związku.
Policja kontynuuje sprawdzanie zgłoszeń i ostrzeżeń rozpowszechnianych w internecie, w tym informacji o rzekomym „krwawym piątku”. Służby nie potwierdziły istnienia ogólnopolskiej akcji lub wyzwania koordynującego przemoc.
W ostatnich dniach około 24 tys. policjantów skontrolowało 15 tys. szkół. Funkcjonariusze mają nadal reagować na każde zgłoszenie, a władze apelują do rodziców o korzystanie wyłącznie ze sprawdzonych źródeł i unikanie rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji.
Incydenty w Łodzi miały miejsce w piątek rano w dwóch różnych punktach miasta. Przy ul. Pomorskiej 13- i 15-latka zgłosiły, że nieznany mężczyzna zaatakował je ostrym narzędziem. Policja zabezpieczyła monitoring i rozpoczęła poszukiwania sprawcy.
Po kilku godzinach funkcjonariusze ustalili, że do ataku nie doszło. Nastolatki przyznały, że wymyśliły przedstawioną historię.
Dwoje 13-latków z nożami
Około godz. 10:30 policja otrzymała zgłoszenie ze szkoły przy ul. Przyszkole. Pedagog dowiedział się od uczniów, że dwoje 13-latków może mieć przy sobie niebezpieczne przedmioty. W plecakach dziewczynki i chłopca znaleziono noże o długości około 10 cm. Oboje zostali zatrzymani, a policja prowadzi z ich udziałem dalsze czynności.
Źródła
- Rzeczpospolita — 09.10.2026 14:05
- TVN24 — 09.10.2026 13:18
- WP Wiadomości — 09.10.2026 11:50
- Onet Wiadomości — 09.10.2026 11:34










