Przed nadchodzącym posiedzeniem parlamentu wypracowano porozumienie dotyczące funkcjonowania nowych posłów. Powstały niedawno klub Rozwój Plus, skupiający dawnych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości skupionych wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego, otrzyma własne zaplecze logistyczne oraz ustalone miejsca w ławach poselskich. Zmianom organizacyjnym towarzyszą jednak narastające tarcia polityczne między nową formacją a jej dotychczasowym ugrupowaniem.
Organizacja pracy i budżet nowego klubu
Z informacji przekazanych przez wiceszefa Kancelarii Sejmu Jerzego Woźniaka wynika, że przedstawiciele klubu PiS oraz klubu Rozwój Plus uzgodnili rozkład miejsc na sali plenarnej. Posłowie nowego ugrupowania zasiądą pomiędzy parlamentarzystami PiS a Konfederacją, zajmując sekcje od dolnych do górnych rzędów.
Kancelaria Sejmu przydzieliła nowej grupie pomieszczenia w budynku U, w którym mieszczą się sale komisyjne. Rozważane są także dodatkowe lokalizacje w pobliżu sali obrad. Finansowanie działalności klubu zostanie wydzielone z dotychczasowej puli środków Prawa i Sprawiedliwości. Budżet PiS zostanie pomniejszony proporcjonalnie do liczby posłów, którzy opuścili partię, co przekłada się na kwotę szacowaną na około 120–140 tysięcy złotych miesięcznie. Formacji przysługują również dwa samochody służbowe z kierowcami w godzinach od 8:00 do 16:00.
Przyczyny rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości
Powstanie nowego podmiotu w Sejmie to efekt wewnętrznego kryzysu w PiS. Pod koniec lipca upłynął termin wyznaczony przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który żądał opuszczenia zewnętrznych stowarzyszeń pod groźbą wykluczenia z ugrupowania. Politycy współpracujący z Mateuszem Morawieckim odmówili podporządkowania się nakazowi, twierdząc, że rozwijają inicjatywę społeczną. Po skierowaniu spraw do rzecznika dyscyplinarnego parlamentarzyści zarejestrowali własny klub. Były premier zapowiedział ponadto powołanie partii politycznej najpóźniej do połowy października.
Ostra krytyka ze strony władz PiS
Do sytuacji w parlamencie odniósł się szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. W wypowiedzi dla Polsat News zarzucił Mateuszowi Morawieckiemu rozbijanie obozu prawicy oraz działanie na korzyść obecnej większości rządzącej.
Jednym z głównych punktów spornych stała się obsada stanowiska wicemarszałka Sejmu. PiS podtrzymuje kandydaturę Marcina Ociepy, tymczasem nowa formacja dąży do wystawienia własnego przedstawiciela. Błaszczak skrytykował również wniosek grupy Morawieckiego o powołanie komisji śledczej do spraw giełdy kryptowalut Zondacrypto, oceniając tę inicjatywę jako realizację celów politycznych Donalda Tuska. Zapewnił jednocześnie, że PiS nie obawia się wyjaśnienia tej sprawy i wyciągnie konsekwencje wobec osób, które mogłyby złamać obowiązujące zasady.
Źródła
- Bankier.pl — Wiadomości — 31.08.2026 12:45
- Radio ZET — Wiadomości









