AKTUALIZACJA · 06.10.2026 19:16
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zabrał głos po skierowaniu zażalenia do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Ocenił, że list żelazny jest szczególnym środkiem procesowym opartym na zaufaniu, a nie formą nagrody za ucieczkę, kłamstwa czy posługiwanie się dokumentem na dane innej osoby.
Prokuratura podtrzymuje, że w sprawie Marcina Romanowskiego nie wykazano wystarczająco, iż przebywa on poza Polską. Śledczy wskazują również, że jego aktualne miejsce pobytu pozostaje nieznane. W ich ocenie samo oświadczenie podejrzanego o pobycie w Naddniestrzu nie zastępuje konkretnych ustaleń i dowodów.
Sąd Apelacyjny rozpozna teraz argumenty prokuratury. Do czasu wydania rozstrzygnięcia decyzja Sądu Okręgowego z 30 września pozostaje nieprawomocna.
AKTUALIZACJA · 06.10.2026 17:02
Zażalenie zostało skierowane do Sądu Apelacyjnego w Warszawie za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie. Rzeczniczka warszawskiego sądu Anna Ptaszek przekazała, że dokument wpłynął już do sądu, a do wysłania przygotowywane są także akta sprawy.
Prokuratura chce, aby sąd odwoławczy odmówił wydania Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego. Alternatywnie domaga się uchylenia postanowienia z 30 września i ponownego rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji.
Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. List żelazny pozwala podejrzanemu odpowiadać z wolnej stopy, ale wiąże się z obowiązkiem stawiania się na wezwania oraz zakazem bezprawnego utrudniania postępowania.
AKTUALIZACJA · 06.10.2026 16:10
Prokuratura Krajowa skierowała zażalenie za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
W piśmie śledczy wskazali dwa zarzuty: błąd w ustaleniach faktycznych oraz naruszenie przepisów postępowania. Prokuratura chce, by sąd odwoławczy odmówił wydania listu żelaznego. Alternatywnie domaga się uchylenia postanowienia i ponownego rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji.
Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie z 30 września nie jest prawomocna. O dalszym losie listu żelaznego rozstrzygnie sąd apelacyjny.
AKTUALIZACJA · 06.10.2026 15:50
Prokuratura wskazuje, że sąd mógł błędnie ocenić ryzyko bezprawnego utrudniania postępowania przez Marcina Romanowskiego oraz założyć, że będzie on przestrzegał warunków listu żelaznego. W zażaleniu powołano się m.in. na jego wyjazd z Polski na Węgry, późniejsze przemieszczenie się w nieustalonym kierunku, kwestionowanie działań polskich organów oraz używanie dokumentu wystawionego na dane innej osoby.
Śledczy podważają także ustalenie, że Romanowski przebywa obecnie za granicą. W jego wniosku wskazano Naddniestrze, jednak prokuratura przekazała, że nie potwierdzono jego przekroczenia granicy Mołdawii. Dodatkowo podniesiono, że prokurator sprzeciwił się wydaniu listu żelaznego, co — zdaniem śledczych — wykluczało taką decyzję na etapie postępowania przygotowawczego.
Marcin Romanowski otrzymał list żelazny 30 września. Prokuratura Krajowa złożyła zażalenie na tę decyzję i chce jej uchylenia. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Postanowienie sądu jest nieprawomocne. List żelazny może umożliwić podejrzanemu przebywającemu za granicą udział w postępowaniu z wolnej stopy, jeśli zobowiąże się do stawiennictwa przed sądem lub prokuratorem w wyznaczonym terminie.
Decyzję wydał Sąd Okręgowy w Warszawie. Po jej ogłoszeniu prokuratura zapowiadała odwołanie. Rozpoznanie zażalenia zdecyduje, czy list żelazny pozostanie w mocy.
Źródła
- Polsat News — najnowsze — 06.10.2026 19:10
- Interia Wydarzenia POLSKA — 06.10.2026 18:16
- Bankier.pl — wiadomości — 06.10.2026 16:32
- Dziennik Gazeta Prawna — 06.10.2026 15:37
- TVN24 — najnowsze — 06.10.2026 15:27
- Onet Wiadomości — 06.10.2026 15:15









