Karol Rabenda, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, w rozmowie z Interią odniósł się do komentarza Donalda Tuska po podpisaniu przez Karola Nawrockiego ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Premier pytał publicznie, po co prezydent miał „tak rumakować”.
Rabenda stwierdził, że po decyzji prezydenta rząd ponosi pełną odpowiedzialność za poziom cen paliw. Jego zdaniem Donald Tusk miał wcześniej narzędzia pozwalające ograniczyć koszty ponoszone przez kierowców, między innymi przez zmiany podatkowe. Minister przekonywał również, że prezydent od początku kryzysu deklarował gotowość do współpracy.
W ocenie przedstawiciela Kancelarii Prezydenta podpisanie ustawy nie oznacza rezygnacji z wątpliwości konstytucyjnych. Wcześniej Karol Nawrocki skierował przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, a po podpisaniu ustawy zdecydował o kontroli następczej. Rabenda argumentował, że spór prawny pozostaje aktualny, natomiast odpowiedzialność za ceny na stacjach spoczywa obecnie na stronie rządowej.
Obawy o elektrownię jądrową
W wywiadzie Karol Rabenda mówił także o budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Przekazał, że do Kancelarii Prezydenta docierają sygnały o trudnościach po stronie administracji rządowej i samorządowej.
Minister ostrzegł, że problemy na początkowym etapie inwestycji mogą przełożyć się na dalszy harmonogram. Według niego opóźnienia mogą oznaczać przesunięcie terminów o miesiące, a nawet lata. W rozmowie wskazał również na trudności dotyczące innej ważnej inwestycji, ale w udostępnionym materiale nie przedstawiono szczegółów tego projektu.
Spór o wydarzenie gospodarcze w Nowym Jorku
Rabenda odniósł się również do zamieszania wokół zaproszeń dla przedsiębiorców na wydarzenie towarzyszące wizycie Karola Nawrockiego w Nowym Jorku podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jego zdaniem część polskich mediów próbowała przesłonić aktywność prezydenta i jego spotkania z zagranicznymi przywódcami.
Według ministra wydarzenie gospodarcze miało służyć promocji Polski oraz podkreśleniu zaproszenia naszego kraju do G20. Wśród uczestników mieli znaleźć się przedstawiciele dużych amerykańskich firm, w tym prezesi Westinghouse, Boeinga i Lockheed Martin. Rabenda wyjaśniał, że zaproszenia kierowano do firm amerykańskich, a udział polskich przedsiębiorców miał ułatwić im kontakty z globalnym biznesem.
Minister poinformował, że z prezydentem do Nowego Jorku pojechało około 40 przedsiębiorców w ramach projektu Prezydenckiego Pokładu Biznesu. Zapowiedział też starania o stworzenie największej delegacji biznesowej podczas przyszłorocznego szczytu Trójmorza w Bratysławie.
Źródła
- Interia Wydarzenia POLSKA — 07.10.2026 16:03
- Gazeta.pl — Wiadomości — 07.10.2026 15:55









