AKTUALIZACJA · 11.10.2026 08:48
Według nowszych informacji liczba osób usuniętych z indyjskich list wyborców przekroczyła 133 mln. Władze twierdzą, że operacja ma wyeliminować między innymi powielone, zmarłe lub nieuprawnione wpisy. Krytycy zarzucają jednak, że zmiany mogą szczególnie dotknąć mniejszości, w tym muzułmanów. Komisja wyborcza odrzuca oskarżenia o nieprawidłowości.
W sprawie zatrzymań głos zabrał Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, który wezwał do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich osób zatrzymanych w Delhi arbitralnie.
Rahul Gandhi zapowiedział, że jego Kongres oraz młodzi mieszkańcy Indii ponownie wyjdą na ulice. CJP i opozycja deklarują kontynuowanie mobilizacji mimo działań policji.
AKTUALIZACJA · 11.10.2026 08:32
Protesty w Delhi mogą być kontynuowane mimo uwolnienia liderów Cockroach Janta Party. Abhijeet Dipke, Saurav Das i Ashutosh Ranka opuścili areszt po decyzji sądu magistrackiego. Według prawniczki ruchu warunkiem było niedopuszczanie przez rok do naruszenia porządku publicznego. Nie jest jasne, jak ten zapis wpłynie na możliwość udziału liderów w kolejnych demonstracjach.
Władze zwolniły także influencera Dhruva Rathee, zatrzymanego przed protestami. Według informacji cytowanych przez DW miał on otrzymać podobny zakaz uczestnictwa w kolejnych manifestacjach.
Indyjski Sąd Najwyższy miał rozpatrywać skargi dotyczące ograniczeń transportowych wprowadzonych przed demonstracją. Wcześniej nakazał, by nie blokowano całkowicie kursowania pociągów i nie zamykano wszystkich stacji metra. CJP zapowiedziała następny marsz do Jantar Mantar, a lider opozycji Rahul Gandhi wezwał młodych ludzi do dalszych protestów.
Protesty w Delhi przeciwko zmianom na listach wyborców zostały poprzedzone zatrzymaniem trzech liderów Cockroach Janta Party (CJP). Założyciel ruchu Abhijeet Dipke oraz Saurav Das i Ashutosh Ranka trafili do aresztu po przylocie do stolicy z Mumbaju.
W niedzielę sąd magistracki nakazał ich wypuszczenie. Według relacji CJP i indyjskich mediów podczas sobotniej operacji w Delhi zatrzymano od około 2500 do ponad 3000 osób, a w całym kraju liczba ta mogła być znacznie wyższa. Dokładnych danych nie udało się niezależnie potwierdzić.
Władze zamknęły część stacji metra, ograniczyły transport i zablokowały dostęp do miejsca demonstracji Jantar Mantar. Protestujący domagają się dymisji głównego komisarza wyborczego Gyanesha Kumara. Komisja Wyborcza odrzuca zarzuty dotyczące nieprawidłowości przy rewizji spisów wyborców.
CJP zapowiedziała kolejne demonstracje, mimo działań policji. O uwolnienie osób zatrzymanych w Delhi apelował także wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka.
Źródła
- The New York Times — World — 11.10.2026 08:15
- BBC News — 11.10.2026 08:02
- France 24 — English — 11.10.2026 07:45
- Deutsche Welle — English — 11.10.2026 07:28
- CBC — 10.10.2026 17:27
- Al Jazeera — 10.10.2026 15:00








