— Warszawa —°C ◌ EUR— USD— GBP— WIG20— S&P 500— NASDAQ— BTC— ETH— SOL—
NA ŻYWO
Incydenty przy szkołach w Łodzi. Dwie nastolatki zaatakowane. Dwoje 13-latków miało przy sobie nożeOgłoszono laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla 2026Tragedia na S10, jechał 270 km/h. Policja publikuje nagranieKierowca i pasażer w areszcie. Tak wyglądał szaleńczy rajd S10. Mamy nagranie
— Warszawa —°C ◌ EUR— USD— GBP— WIG20— S&P 500— NASDAQ— BTC— ETH— SOL—
NA ŻYWO
Incydenty przy szkołach w Łodzi. Dwie nastolatki zaatakowane. Dwoje 13-latków miało przy sobie nożeOgłoszono laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla 2026Tragedia na S10, jechał 270 km/h. Policja publikuje nagranieKierowca i pasażer w areszcie. Tak wyglądał szaleńczy rajd S10. Mamy nagranie
REKLAMA POJED1
970 × 90
miejsce na kampanię
ARTYKUŁ

Nowe auto traci tysiące złotych, zanim zdążysz się nim nacieszyć. Które samochody tracą najmniej?

Zakup nowego samochodu w salonie daje komfort wyboru konkretnej wersji, pełnej historii serwisowej i gwarancji. Ma jednak również mniej przyjemną konsekwencję: auto zaczyna tracić na wartości niemal od razu po…
Nowe auto traci tysiące złotych, zanim zdążysz się nim nacieszyć. Które samochody tracą najmniej?

Zakup nowego samochodu w salonie daje komfort wyboru konkretnej wersji, pełnej historii serwisowej i gwarancji. Ma jednak również mniej przyjemną konsekwencję: auto zaczyna tracić na wartości niemal od razu po rejestracji. Nie oznacza to, że po wyjeździe z salonu każdy samochód automatycznie staje się wart o kilkanaście czy kilkadziesiąt procent mniej. Skala spadku zależy od modelu, wyposażenia, rodzaju napędu, przebiegu, popularności oraz sytuacji na rynku wtórnym.

Największa utrata wartości przypada zwykle na pierwsze trzy lata eksploatacji. Później samochód nadal tanieje, ale spadek jest na ogół wolniejszy. Dlatego przy wyborze nowego auta warto patrzeć nie tylko na cenę zakupu i koszty paliwa, lecz także na przewidywaną wartość przy odsprzedaży. To szczególnie ważne dla kierowców, którzy planują wymianę samochodu po kilku latach.

Po trzech latach samochód może stracić około jednej trzeciej ceny

Nie istnieje jedna uniwersalna stawka utraty wartości dla wszystkich samochodów. W analizie obejmującej ponad 200 modeli i ponad 20 tys. konfiguracji przyjęto zakup nowego auta, trzyletnią eksploatację oraz przebieg 20 tys. km rocznie, czyli łącznie 60 tys. km. Podawane wartości oznaczały procent ceny początkowej, a nie konkretną kwotę utraconą przez właściciela.

W takim ujęciu dobrze wypadały przede wszystkim popularne samochody miejskie, kompaktowe i rodzinne. Toyota Yaris po trzech latach traciła 33,2 proc. wartości, Dacia Sandero 35,2 proc., a Mazda 2 – 35,8 proc. W segmencie kompaktów strata Škody Octavii wynosiła 34 proc., Toyoty Corolli 34,4 proc., a Mazdy 3 – 35,4 proc. Wśród większych modeli Škoda Superb traciła 33,4 proc., Toyota Camry 37,7 proc., a Porsche Panamera 35,1 proc.

Te dane pokazują, że nawet samochód uznawany za atrakcyjny na rynku wtórnym może po trzech latach kosztować wyraźnie mniej niż jako nowy. Jednocześnie wynik na poziomie około jednej trzeciej ceny nie musi być regułą dla danego segmentu. Inaczej zachowa się wersja podstawowa popularnego modelu, inaczej samochód z drogim, lecz niszowym wyposażeniem. Znaczenie ma również liczba podobnych aut dostępnych w ogłoszeniach oraz polityka cenowa producenta.

Procenty trzeba też przeliczać na złote. Utrata 35 proc. wartości w przypadku samochodu kosztującego 75 tys. zł oznacza około 26,25 tys. zł. Przy cenie zakupu wynoszącej 300 tys. zł ten sam procent przekłada się już na 105 tys. zł. Z tego powodu niski procentowy spadek w drogim aucie nie zawsze oznacza małą stratę dla właściciela.

W porównaniach napędów wyniki nie są całkowicie jednolite, ponieważ poszczególne analizy przyjmowały różne przebiegi i grupy samochodów. W jednym z zestawień, przygotowanym przy założeniu aż 150 tys. km rocznie, po trzech latach diesel tracił średnio 48,3 proc. wartości, benzyna 45,7 proc., a hybryda 43,3 proc. Hybryda wypadła więc najlepiej, jednak skrajnie wysoki przebieg sprawia, że nie można traktować tych wyników jako typowego scenariusza dla prywatnego kierowcy w Polsce.

Inne dane wskazywały, że przeciętny trzyletni samochód elektryczny zachowywał około 60 proc. ceny początkowej, podczas gdy auto benzynowe około 70 proc., a diesel około 67 proc. Z kolei w nowszym zestawieniu, przy przebiegu 60 tys. km, Tesla Model 3 traciła 46,5 proc., Mini Aceman SE 46,6 proc., Fiat 500e 47,1 proc., a Hyundai Inster 48 proc. To sygnał, że samochody elektryczne są obecnie bardziej podatne na przeceny, choć nie oznacza, że każdy elektryk traci więcej niż każdy samochód spalinowy.

Po pięciu latach różnice między modelami stają się jeszcze większe

Pięcioletni samochód zazwyczaj nadal ma znaczną wartość, ale wynik może mocno odbiegać od rynkowej średniej. W dostępnych materiałach nie ma jednego, aktualnego polskiego zestawienia porównującego benzynę, diesla, hybrydę i elektryka dokładnie po pięciu latach. Można jednak wskazać przykłady pokazujące skalę różnic.

Dacia Duster po pięciu latach i przebiegu 75 tys. km zachowywała 55,2 proc. ceny początkowej. Oznaczało to utratę około 44,8 proc. wartości. Z kolei dla nowego MG HS prognozowana strata po pięciu latach miała przekraczać 53 proc., przy takim samym założeniu przebiegu. Nie jest to porównanie całych marek ani wszystkich wersji, lecz przykład dwóch konkretnych modeli. Pokazuje jednak, że po pięciu latach samochód nie musi być wart dokładnie połowę ceny, za którą kupiono go w salonie.

Na wynik wpływają między innymi reputacja marki, dostępność serwisu, koszty części, trwałość, wysokość ubezpieczenia i zainteresowanie używanymi egzemplarzami. Istotna jest także konstrukcja samochodu. Jeżeli producent szybko wprowadza kolejne generacje, mocno obniża ceny nowych aut albo oferuje atrakcyjne finansowanie, starsze egzemplarze mogą tanieć szybciej.

W przypadku elektryków dochodzą dodatkowe czynniki. Szybki postęp technologiczny może sprawiać, że kilkuletni samochód ma krótszy zasięg, wolniejsze ładowanie lub mniej atrakcyjne parametry niż nowsze modele. Znaczenie ma również kondycja baterii i możliwość jej sprawdzenia przed zakupem. Nie oznacza to automatycznie wysokiej utraty wartości każdego auta elektrycznego, ale zwiększa niepewność przy prognozowaniu ceny odsprzedaży.

Dane zagraniczne mogą być jedynie punktem odniesienia. W jednej z amerykańskich analiz średnia utrata wartości po pięciu latach wynosiła 34,8 proc. dla samochodów spalinowych, 37,4 proc. dla hybryd i 49,1 proc. dla elektryków. Tych wartości nie należy jednak przedstawiać jako polskiej prognozy. Struktura rynku, ceny, popularność napędów i system zachęt mogą się między krajami znacząco różnić.

Które auta tracą najmniej i jak ograniczyć ryzyko?

Najbezpieczniejszym wyborem pod kątem odsprzedaży pozostaje zazwyczaj popularny model o dobrej opinii, umiarkowanych kosztach utrzymania i stabilnym popycie. W polskich realiach dobrze wypadają wybrane Toyoty, w tym Yaris i Corolla, a także popularne modele kompaktowe, takie jak Škoda Octavia. W segmencie budżetowym interesującym przykładem pozostaje Dacia Sandero, natomiast pięcioletni wynik Dustera pokazuje, że również popularny SUV może zachować ponad połowę początkowej ceny.

Wśród rodzajów napędu mocne podstawy do utrzymania wartości mają popularne hybrydy, szczególnie modele dobrze znane kierowcom i serwisom. Samochody benzynowe również mogą być dobrym wyborem, zwłaszcza gdy należą do popularnego segmentu i mają rozsądnie skonfigurowane wyposażenie. Diesel nie jest z góry skazany na dużą utratę wartości, ale jego opłacalność i popyt zależą w większym stopniu od przebiegu, zastosowania oraz lokalnych ograniczeń dotyczących starszych pojazdów.

Przy elektryku warto dokładnie sprawdzić nie tylko cenę zakupu, lecz także aktualne ceny nowych odpowiedników, zasięg, moc ładowania, gwarancję na baterię i dostępność serwisu. W tym segmencie szczególnie istotne jest ryzyko obniżek cen nowych samochodów. Jeżeli nowy model zostanie nagle przeceniony, ceny używanych egzemplarzy mogą spaść niezależnie od ich stanu technicznego.

Na utratę wartości wpływa także konfiguracja. Najłatwiej odsprzedają się zwykle stonowane kolory, popularne silniki, praktyczne nadwozia i wyposażenie oczekiwane przez większość kupujących. Bardzo drogie dodatki, nietypowe felgi czy niszowa wersja mogą podnieść cenę nowego auta, ale nie zawsze zwiększą jego wartość po kilku latach. Pomaga również pełna dokumentacja, regularny serwis i umiarkowany przebieg.

Ostatecznie nie ma samochodu, który gwarantowałby minimalną stratę. Rodzaj napędu jest ważny, lecz często większe znaczenie ma konkretny model, cena zakupu i sytuacja rynkowa. Jeśli samochód ma być użytkowany przez trzy lub pięć lat, warto porównać nie tylko ratę i zużycie paliwa, ale także przewidywaną cenę odsprzedaży. Najmniej ryzykowną strategią pozostaje wybór auta popularnego, trwałego i łatwego do utrzymania, zamiast kierowania się wyłącznie modą na konkretny napęd.

Tekst: źródło własne / zdjęcie na okładce: materiał własny

REKLAMA POJED2
970 × 250
miejsce na kampanię
REKLAMA PP1
300 × 250
miejsce na kampanię
NA ŻYWOŚWIAT

Ukraina uderzyła na terenie Rosji. Informacje o ofiarach

Brutalny bunt licealistów we Francji. Płonące szkoły, moździerze i setki aresztowanych

Paraliż w Ukrainie, wprowadzają ograniczenia. Rosja realizuje bestialski plan

REKLAMA PP2
300 × 250
miejsce na kampanię

Newsletter NASZE24

Najważniejsze wiadomości dnia bez szumu. Jeden konkretny e-mail.
REKLAMA PP3
300 × 250
miejsce na kampanię