Polska AI ma zostać wykorzystana w medycynie, a pierwszym obszarem zastosowania będzie diagnostyka raka płuca. Za projektem stoją Politechnika Wrocławska oraz Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii. Twórcy rozwiązania zakładają, że sztuczna inteligencja pomoże skrócić drogę od podejrzenia choroby do rozpoczęcia leczenia.
Model ma analizować różne rodzaje informacji
Projekt „Polska AI dla zdrowia” nie jest planowany jako kolejny prosty chatbot. Naukowcy i lekarze chcą stworzyć model przystosowany do pracy z językiem klinicznym oraz polską dokumentacją medyczną. System ma łączyć informacje pochodzące z wielu źródeł.
Wśród danych, które może analizować, wymieniono dokumentację tekstową, wyniki badań laboratoryjnych, obrazy diagnostyczne, sygnały medyczne oraz historię leczenia. Połączenie tych informacji ma dać pełniejszy obraz stanu pacjenta niż analiza pojedynczego wyniku lub dokumentu.
Rak płuca pierwszym zastosowaniem
Na początkowym etapie projekt koncentruje się na pacjentach z rakiem płuca. W tej chorobie istotne jest możliwie szybkie rozpoznanie i rozpoczęcie terapii. System ma przeglądać dane, kontrolować przebieg diagnostyki i sygnalizować sytuacje, w których kolejne etapy trwają zbyt długo.
Podczas prezentacji założeń projektu w Sejmie dr Paweł Zawadzki, zastępca dyrektora DCOPiH, wskazywał, że już lepsze monitorowanie ścieżki diagnostycznej pomogło wrocławskiemu ośrodkowi częściej rozpoznawać chorobę na wczesnym etapie. Według założeń twórców sztuczna inteligencja ma umożliwić zastosowanie takiego podejścia na większą skalę.
Technologia ma odciążyć lekarzy
Jednym z celów projektu jest ograniczenie czasu, który personel medyczny poświęca na porządkowanie informacji. Lekarze korzystają z wielu systemów i muszą przeszukiwać obszerną historię leczenia. AI ma pomagać w zestawianiu danych oraz wskazywać najważniejsze elementy dokumentacji.
W praktyce powinno to oznaczać więcej czasu na rozmowę z pacjentem i ocenę jego sytuacji. Twórcy projektu podkreślają jednak, że system ma pełnić funkcję pomocniczą. Ma przedstawiać podpowiedzi i porządkować informacje, ale nie zastąpi lekarza. Ostateczna decyzja dotycząca diagnostyki i leczenia pozostanie po stronie personelu medycznego.
Dane pacjentów mają pozostać w placówkach
Założenia projektu uwzględniają również ochronę wrażliwych informacji medycznych. Wykorzystane ma zostać uczenie federacyjne. W tym modelu dane pozostają w systemach poszczególnych szpitali, a algorytm uczy się lokalnie na ich podstawie.
Do wspólnego modelu nie mają trafiać kompletne informacje o pacjentach ani zawartość jednej, centralnej bazy. Z placówek przekazywane mają być przede wszystkim wyuczone prawidłowości. Takie rozwiązanie ma pozwolić rozwijać model przy zachowaniu kontroli nad dokumentacją medyczną.
Projekt jest przedstawiany jako fundament szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji w polskiej medycynie. Pierwszym sprawdzianem pozostaje jednak wsparcie diagnostyki raka płuca i usprawnienie pracy z informacjami potrzebnymi lekarzom.
Źródła
- Onet Wiadomości — 08.10.2026 12:51
- GeekWeek — 08.10.2026 12:38










