AKTUALIZACJA · 07.10.2026 11:56
Podczas mów końcowych przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim głos zabrała babcia pięcioletniego chłopca, który zginął w wypadku na A1. W emocjonalnym wystąpieniu mówiła o stracie córki, wnuka i zięcia oraz zwróciła się do sądu o sprawiedliwe rozstrzygnięcie.
Stanowisko rodziny przedstawił także jej pełnomocnik. Wskazywał, że zdarzenie nie było przypadkowym błędem kierowcy, a oskarżony miał próbować przenosić odpowiedzialność na kierującego Kią. Podkreślał również cierpienie bliskich zmarłych.
Sąd wcześniej nie uwzględnił wniosku obrońcy o wznowienie przewodu sądowego i przeprowadzenie kolejnych dowodów dotyczących opinii biegłego. Prokuratura argumentowała, że taki krok niepotrzebnie przedłużyłby postępowanie. Proces jest na etapie wystąpień końcowych.
Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym zginęło małżeństwo wraz z pięcioletnim synem. Podczas mów końcowych przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim prokuratura wniosła o osiem lat pozbawienia wolności. To najwyższa kara wynikająca z kwalifikacji prawnej przyjętej w akcie oskarżenia.
Oskarżyciel zażądał również 15-letniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz 2,2 mln zł zadośćuczynienia dla rodzin ofiar. Wniosek obejmuje także ograniczenie możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie.
Według opinii biegłych BMW miało poruszać się przed zderzeniem z prędkością od 315 do 329 km/h, a Kia około 140 km/h. Sebastian M. nie przyznał się do winy i kwestionował ustalenia ekspertów. Do wypadku doszło 16 września 2023 roku koło Piotrkowa Trybunalskiego.
Źródła
- Polsat News — Polska — 07.10.2026 10:56
- Interia Wydarzenia — newsroom — 07.10.2026 10:42
- Bankier.pl — Wiadomości — 07.10.2026 01:58
- Radio ZET — Wiadomości







