Transporty paliwa do Rosji wywołały reakcję władz Korei Południowej po publikacji ustaleń dziennika „The Guardian”. Z rejestrów portowych i danych dotyczących ruchu statków ma wynikać, że w lipcu i sierpniu z południowokoreańskich portów wysłano do Rosji ponad 176 tys. ton produktów naftowych. Większość stanowił olej napędowy.
Według doniesień część ładunków mogła trafić do Rosji na jednostkach objętych zachodnimi sankcjami. „The Guardian” wskazywał, że trzy z siedmiu tankowców związanych z opisywanymi transportami znajdowały się na listach sankcyjnych. Informacje te doprowadziły do kolejnego napięcia w relacjach między Seulem a Kijowem.
Seul zapowiada dalsze sprawdzanie
Wspólne wyjaśnienie opublikowały południowokoreańskie ministerstwo spraw zagranicznych, ministerstwo przemysłu oraz agencja celna. Władze zapewniły, że nadal będą stosować kontrole eksportowe wobec Rosji i wzmacniać działania przeciwko obchodzeniu restrykcji.
Rząd poinformował także, że sprawdza dodatkowe informacje dotyczące załadunków opisanych przez brytyjski dziennik. Jeżeli kontrola potwierdzi naruszenie prawa, Seul zapowiedział podjęcie działań zgodnych z obowiązującymi przepisami. Służby mają zweryfikować między innymi rzeczywiste trasy statków oraz wskazane przez nie porty docelowe.
Jednocześnie Korea Południowa podkreśla, że komercyjne produkty rafinowane, w tym olej napędowy i paliwo lotnicze, nie są objęte jej zakazem eksportowym wobec Rosji. Sam załadunek takich towarów w południowokoreańskim porcie nie oznacza więc automatycznie złamania krajowych przepisów. MSZ zaznaczyło również, że na obecnym etapie nie ustalono, czy paliwo rzeczywiście pochodziło z Korei Południowej.
Rozbieżności w danych handlowych
Wątpliwości budzą także dane dotyczące odpraw celnych. Według statystyk handlowych przywoływanych przez agencję Yonhap od 2025 roku do sierpnia bieżącego roku nie odnotowano odpraw eksportowych oleju napędowego, paliwa lotniczego ani benzyny do Rosji. Może to oznaczać, że paliwo było formalnie kierowane do innych odbiorców, a jego dalsza trasa wymaga wyjaśnienia.
Władze Ukrainy oceniły, że opisane dostawy mogły pomóc Rosji ograniczyć skutki niedoborów paliwa powstałych w związku z wojną. Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego uznał transporty za sprzeczne z polityką sankcyjną Korei Południowej. Seul odrzucił tę ocenę jako niezgodną z faktami i niestosowną.
Południowokoreańskie sankcje
Korea Południowa przyłączyła się do międzynarodowych sankcji wobec Rosji po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Obecnie Seul zakazuje eksportu do Rosji towarów strategicznych, a ponad 1,4 tys. innych produktów o możliwym zastosowaniu wojskowym wymaga indywidualnych zezwoleń.
Według danych przedstawionych przez południowokoreańskie władze wartość eksportu do Rosji spadła z 10 mld dolarów w 2021 roku do 4 mld dolarów w 2025 roku. Dochodzenie dotyczące statków i ich ładunków ma rozstrzygnąć, czy w opisywanych przypadkach doszło do obejścia obowiązujących ograniczeń.
Źródła
- Onet Wiadomości — 08.10.2026 10:52
- TVN24 — najnowsze — 08.10.2026 10:35










