Afera Zondacrypto zdominowała fragment pierwszego po wakacyjnej przerwie posiedzenia Sejmu. Wystąpienia posłów przerywały okrzyki, a przedstawiciele ugrupowań rządzących i opozycyjnych przedstawiali odmienne oceny sprawy dotyczącej giełdy kryptowalut.
Poseł KO Konrad Frysztak zarzucał politykom PiS i Konfederacji sprzeciw wobec rozwiązań służących bezpieczeństwu finansowemu. Z kolei Przemysław Czarnek z PiS przekonywał, że rząd próbuje przykryć innymi tematami swoje problemy. Domagał się także wyjaśnień dotyczących osób, które – jak mówił – mogły stracić pieniądze.
Przedstawiciel Konfederacji Michał Wawer zapowiedział wniosek do prokuratury o ujawnienie transferów finansowych Zondacrypto do polityków, organizacji pozarządowych i przedsiębiorstw. Ocenił, że informacje o takich relacjach powinny dotyczyć zarówno opozycji, jak i obozu rządzącego.
Spór Kowalskiego z Ćwikiem
Janusz Kowalski, poseł niezrzeszony, mówił z mównicy, że we wrześniu 2025 roku przedstawiciele giełdy mieli uczestniczyć w sejmowym spotkaniu dotyczącym kryptowalut. Wymienił przy tym m.in. posła Mirosława Ćwika.
Ćwik stanowczo zaprzeczył, by zapraszał przedstawicieli Zondacrypto. Odpowiedział, że do zespołu parlamentarnego dołączył dopiero w grudniu, a więc po wskazywanym przez Kowalskiego spotkaniu. Kowalski podtrzymał swoje twierdzenia, powołując się na informacje dostępne na stronie Sejmu.
W trakcie debaty marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skomentował wystąpienia opozycji słowami, że ma wrażenie, iż „prokurator się zbliża”. Wymiana zdań nie przyniosła rozstrzygnięcia przedstawianych przez posłów wzajemnych zarzutów.
Źródła
- Onet Wiadomości — 02.09.2026 10:35
- Radio ZET — Wiadomości









