AKTUALIZACJA · 10.10.2026 08:46
Decyzja Trumpa zirytowała Zełenskiego, ale sprawa wywołała także dodatkowe pytania o podstawę prawną porozumienia. Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) wydało tymczasową licencję generalną umożliwiającą dostawy rosyjskiego oleju napędowego na rynek światowy. Ma ona obowiązywać do 7 kwietnia.
Władimir Putin przekazał, że Rosja jest gotowa dostarczać Stanom Zjednoczonym i innym państwom zarówno ropę, jak i produkty ropopochodne. Donald Trump twierdzi natomiast, że import ma szybko obniżyć ceny paliw. Według przytoczonych danych cena diesla w USA wzrosła we wrześniu powyżej 6,50 dolara za galon, podczas gdy przed wojną z Iranem wynosiła średnio 3,81 dolara.
Decyzja Trumpa zakłada sprowadzenie na rynek amerykański i światowy łącznie około 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego. Donald Trump przekazał, że porozumiał się w tej sprawie z Władimirem Putinem. Import ma obejmować m.in. dostawy ponad 300 tys. ton na początku, 500 tys. ton w listopadzie oraz kolejne partie.
Wołodymyr Zełenski skrytykował umowę w mediach społecznościowych i w rozmowie z portalem Axios. Ocenił, że zgoda na sprzedaż rosyjskich produktów naftowych jest inwestowaniem w wojnę. Określił porozumienie jako „prezent urodzinowy dla Putina” i wezwał do wzajemnej, rzeczywistej deeskalacji.
Według ustaleń Axios decyzja Trumpa miała być reakcją na odmowę Ukrainy dotyczącą wstrzymania ataków na rosyjskie rafinerie. Waszyngton miał domagać się jednostronnego zaprzestania takich uderzeń. Porozumienie wywołało również krytykę w Kongresie, ponieważ może kolidować z obowiązującymi sankcjami wobec rosyjskich paliw.
Źródła
- Bankier.pl — wiadomości — 10.10.2026 09:38
- Forsal.pl — 10.10.2026 07:07
- Onet Wiadomości — 10.10.2026 06:53
- Polsat News — najnowsze — 10.10.2026 05:55









