AKTUALIZACJA · 28.09.2026 13:16
Kaja Kallas wskazała dodatkowo, że skala możliwych rosyjskich działań będzie zależeć od poziomu obronności i inwestycji państw europejskich w zdolności odstraszania.
Według informacji przekazanych przez Interię, polscy i litewscy przedstawiciele rządowi potwierdzali napływ sygnałów o możliwych rosyjskich działaniach hybrydowych. Wśród wskazywanych zagrożeń wymieniano użycie dronów i rakiet przeciwko państwom wspierającym Ukrainę.
Wcześniej premier Donald Tusk mówił w Sejmie o ryzyku hybrydowych uderzeń na państwa NATO, w tym Polskę. Podobne informacje miał potwierdzić minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys. Do utrzymania czujności wzywał również szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który ocenił, że Rosja może przygotowywać poważniejsze działania.
Kaja Kallas przekazała przed spotkaniem ministrów obrony państw Unii Europejskiej w Brukseli, że Rosja może przygotowywać kolejne działania sabotażowe. Według unijnej szefowej dyplomacji ich celem ma być dzielenie europejskich społeczeństw, wywoływanie strachu oraz osłabienie poparcia dla dalszej pomocy dla Ukrainy.
Kallas zaapelowała o czujność, wskazując również na zagrożenie dla demokratycznych instytucji. Nie przedstawiła publicznie szczegółów dotyczących charakteru ani możliwego miejsca planowanych działań.
W Brukseli omawiano także propozycję wzmocnienia unijnej operacji Aspides na Morzu Czerwonym. Misja chroni żeglugę handlową przed atakami, jednak do jej rozszerzenia potrzebne są dodatkowe okręty. Kallas podała, że państwa członkowskie nie złożyły dotąd nowych, wiążących deklaracji udziału.
Źródła
- Bankier.pl — Wiadomości — 28.09.2026 10:15
- TVN24 — najnowsze — 28.09.2026 08:52
- Interia Wydarzenia — newsroom
- RMF24 — Fakty










