AKTUALIZACJA · 08.10.2026 13:16
Polskie karty SIM znajdowały się w części rosyjskich dronów, których szczątki odnaleziono po nocnym wtargnięciu nad Polskę. Śledczy nie ustalili, czy karty zostały skradzione, czy pozyskano je w inny nielegalny sposób. Ta część ustaleń pozostaje objęta tajemnicą.
Prokuratura ustaliła, że bezzałogowce wystartowały z mobilnych platform rozmieszczonych w rosyjskich obwodach briańskim, kurskim i biełgorodzkim, a także z terenów okupowanych przez Rosję. Niektóre maszyny miały wcześniej przelecieć nad Białorusią.
W osobnym wątku zbadano użycie rakiet powietrze-powietrze wystrzelonych przez polskie F-35. Pociski, które nie trafiły w cele, spadły między innymi na działki w rejonie Choin i Krzywowierzby-Kolonii. Prokuratura uznała, że wojsko działało w stanie wyższej konieczności i w granicach uprawnień. Szczegółowe uzasadnienie decyzji pozostaje niejawne.
Polskie karty SIM znaleziono w części rosyjskich dronów, które we wrześniu 2025 roku naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Prokuratura Okręgowa w Lublinie umorzyła śledztwo, ponieważ nie wykryto osób odpowiedzialnych za przeprowadzenie operacji.
W nocy z 9 na 10 września nad Polską pojawiło się ponad 30 bezzałogowców. Ich szczątki odnaleziono w 27 miejscowościach, na terenie pięciu województw. Według ustaleń śledczych maszyny wystartowały z obszarów Rosji oraz terenów okupowanych przez rosyjskie wojska; część przelotu prowadziła nad Białorusią.
Postępowanie obejmowało także działania polskiego wojska. Prokuratura uznała, że użycie środków bojowych było uzasadnione, a żołnierze działali zgodnie z uprawnieniami. Nie ustalono, czy karty SIM zostały skradzione, czy pozyskano je nielegalnie. Znaczna część akt, w tym uzasadnienie decyzji, pozostaje niejawna.
Źródła
- Bankier.pl — wiadomości — 08.10.2026 13:30
- Interia Wydarzenia POLSKA — 08.10.2026 11:16
- Onet Wiadomości — 08.10.2026 10:47
- Radio ZET — Wiadomości









