Robert Bąkiewicz został uniewinniony w sprawie znaku Polski Walczącej namalowanego na fasadzie siedziby Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Sąd nie dopatrzył się podstaw do uznania, że doszło do trwałego uszkodzenia zabytku. Orzeczenie wydane w lipcu nie jest prawomocne.
Sprawa dotyczyła napisu na zabytkowej fasadzie
Do zdarzenia doszło w styczniu 2024 roku. Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości i były szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, namalował farbą znak Polski Walczącej na elewacji ministerialnego budynku.
W opublikowanym nagraniu krytykował rząd Donalda Tuska oraz minister klimatu Paulinę Hennig-Kloskę. Twierdził, że usunięcie z gmachu wcześniejszych symboli związanych z Polską Walczącą było decyzją resortu. Ministerstwo wyjaśniało natomiast, że tablice i symbol zniknęły w związku z prowadzonym remontem.
O możliwości popełnienia przestępstwa zawiadomili stołeczny i wojewódzki konserwatorzy zabytków. Prokuratura zarzuciła Bąkiewiczowi trwałe uszkodzenie struktury jasnożółtego piaskowca szydłowieckiego, z którego wykonano fragment fasady. Akt oskarżenia trafił do sądu w czerwcu 2024 roku.
Napis usunięto bez ubytków w kamieniu
Zamalowany znak został usunięty około miesiąc po jego namalowaniu. Prace polegały na zastosowaniu preparatów chemicznych, a następnie spłukaniu powierzchni wodą pod wysokim ciśnieniem. Czyszczenie trwało kilka godzin i kosztowało około 3,7 tys. zł.
W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że zastosowana metoda była łagodną techniką wykorzystywaną przy ochronie zabytków. Po zakończeniu prac nie stwierdzono ubytków w materiale elewacji ani pozostałości farby. To właśnie brak dowodów na trwałe naruszenie kamienia przesądził o uniewinnieniu.
Sąd zwrócił także uwagę, że Bąkiewicz nie miał świadomości wyjątkowego, zabytkowego charakteru budynku. Odnotował również, że aktywista przekazał ministerstwu kwotę odpowiadającą kosztom usunięcia napisu. Pieniądze wpłynęły na konto resortu w październiku 2025 roku, jako dobrowolne naprawienie szkody.
Wyrok nie zakończył jeszcze sprawy
O uniewinnieniu Bąkiewicz poinformował 3 lipca w mediach społecznościowych. Przedstawiał postępowanie jako próbę ukarania go za obronę symbolu Polski Walczącej. Z ustaleń dotyczących aktu oskarżenia wynika jednak, że zarzut odnosił się do możliwego uszkodzenia zabytkowej elewacji, a nie do samego symbolu.
Wyrok pozostaje nieprawomocny. Oznacza to, że sprawa może być jeszcze przedmiotem kontroli odwoławczej.
Źródła
- Onet Wiadomości — 29.09.2026 05:07
- Gazeta.pl — Wiadomości — 29.09.2026 04:00










